StartSport W Radiu Gra Wiadomości Wiadomości dnia

Rondo Wrocławskich Olimpijczyków? Miasto pyta mieszkańców o zdanie

Na pomysł wpadł Paweł Rańda, nasz olimpijski medalista w wioślarstwie:

– argumentuje. Wybór skrzyżowania był podyktowany zarówno względami symbolicznymi, jak i… praktycznymi:

Na samej nazwie się nie skończy. Sportowcowi marzą się także kółka olimpijskie umieszczone na środku wysepki. W tej sprawie konsultuje się m.in. z Zarządem Dróg i Utrzymania Miasta.

Nasz reporter zapytał wrocławian, jak ONI nazwaliby to rondo. I… choć podoba im się pomysł, na który wpadł Paweł Rańda, to sami mają inne zmartwienia związane z tym skrzyżowaniem:

…ale to nie jedyny pomysł. Kilka lat temu pojawiła się inicjatywa, żeby rondo to nazwać imieniem Konstantego Pociejkowicza, słynnego żużlowca Sparty Wrocław. Projekt przepadł wtedy w głosowaniu miejskich radnych. Ale nadanie temu samemu miejscu nazwy „Rondo Wrocławskich Olimpijczyków” nie przekreśla wcale szansy na upamiętnienie sportowca. Paweł Rańda rozmawiał już na ten temat z prezes Sparty:

My możemy zdradzić tylko tyle, że fani żużla na pewno będą zachwyceni.

Co do ronda im. Wrocławskich Olimpijczyków – na temat projektu uchwały nadającej tę nazwę mieszkańcy mogą wypowiadać się w konsultacjach do środy (23 sierpnia). Pomysłodawca ma nadzieję, że wniosek trafi pod głosowanie za miesiąc. Wtedy w październiku – gdy większość sportowców odpoczywa już po ważnych występach – można by dokonać uroczystego odsłonięcia tabliczki z nazwą. Właśnie z udziałem wrocławskich olimpijczyków.

 

Zostaw komentarz