StartWiadomości

To miał być głupi żart. 16-latek, który wywołał alarm bombowy trafił do policyjnej izby dziecka

Rozmówca nie zdradził, o którą „dziewiętnastkę” chodzi. Policja ewakuowała więc zarówno gimnazjum o tym numerze na ul. Dembowskiego jak i zespół szkół mieszczący się na Spółdzielczej. Szkoły musiało opuścić łącznie ponad 600 osób. Po sprawdzeniu budynków przez pirotechników wiadomość okazała się głupim żartem. Anonimowy rozmówca szybko jednak przestał być anonimowy.

Policjanci ustalili, że fałszywego zgłoszenia dokonał szesnastolatek. Zabezpieczyli jego telefon, z którego zadzwonił pod numer alarmowy, a on sam – trafił do policyjnej izby dziecka. Zajmie się nim teraz sąd rodzinny.

Zostaw komentarz