StartWiadomości Wiadomości dnia

Zarzuty dla byłych policjantów w sprawie Igora Stachowiaka

Tylko jeden z byłych funkcjonariuszy złożył obszerne zeznania. Pozostali skorzystali z prawa do odmowy ich złożenia.
Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził zasadność zatrzymania Igora Stachowiaka – twierdzą śledczy. Mężczyzna w okolicach wrocławskiego rynku zaczepiał przechodniów, a po wylegitymowaniu okazało się, że jest poszukiwany w związku z podejrzeniem dokonania oszustwa. Policjanci znaleźli przy nim także niebezpieczne narzędzie – pałkę teleskopową i telefon innej osoby. 25 latek miał przy sobie także dopalacze.

Śledczy podkreślają, że podstawą postawienia zarzutów byłym policjantom nie jest fakt podjęcia interwencji, a jej przebieg. Po zatrzymaniu doszło do naruszenia zasad użycia środków przymusu bezpośredniego.

Funkcjonariusze do obezwładnienia mężczyzny użyli środków nieadekwatnych do zagrożenia – informuje prokuratura w specjalnym komunikacie. Ich użycia nie uzasadniało także zachowanie 25 latka, który był agresywny już od momentu przewożenia go do komisariatu. Mężczyzna miał kopać policjantów, jednemu zwichnął bark, zniszczył także część wyposażenia w pomieszczeniu w komisariacie.

Naruszenie zasad, zdaniem śledczych, polegało na użyciu paralizatora, w sytuacji, gdy 25 latek miał skrępowane ręce, co potęgowało ból. Podejrzani szarpali także mężczyznę, popychali i przewrócili go na podłogę. W czasie przeszukania zwracali się do niego również w wulgarny i obelżywy sposób.

– Takie postępowanie funkcjonariuszy naruszało godność, nietykalność cielesną i prawo Igora Stachowiaka do ludzkiego traktowania. Dlatego prokuratura przedstawiła policjantom zarzuty przekroczenia uprawnień, a więc przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego oraz fizycznego i psychicznego znęcania się nad osobą prawnie pozbawioną wolności, a więc czyn z 247 par. 1 Kodeksu karnego. Podejrzanym grozi do 5 lat pozbawiania wolności – czytamy w komunikacie wydanym w tej sprawie.

W toku śledztwa biegli uzyskali dodatkową opinię z Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi w sprawie śmierci 25 latka. Biegli uznali, że zastosowanie wobec Igora Stachowiaka chwytów obezwładniających czy rażenie go taserem nie mogło bezpośrednio doprowadzić do jego śmierci. Z opinii wynika, że mężczyzna zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej po zażyciu środków psychoaktywnych. W jego organizmie wykryto amfetaminę i tramadol. Stan 25 latka określono jako excited delirium. To zaburzenie świadomości połączone z dezorientacją i brakiem odróżnienia rzeczywistości od halucynacji. Ten stan charakteryzuje się nienaturalnym podnieceniem i rozgorączkowaniem.

Śledztwo w tej sprawie prowadzono od 15 maja 2016 roku. Przesłuchano ponad 60 świadków. Uzyskano cztery opinie biegłych, w tym między innymi biegłych z zakresu medycyny sądowej, fonoskopii i daktyloskopii. Przeprowadzono dwa eksperymenty śledcze. Dla zapewnienia obiektywizmu, pod koniec maja śledztwo przeniesiono do Poznania. W tej sprawie zebrano 24 tomy akt śledztwa i 8 tomów akt podręcznych.

Zostaw komentarz