StartWiadomości Wiadomości dnia

333 tysiące kilometrów „wykręcili” w maju wrocławianie

Absolutnie bezkonkurencyjny w liczbie przejechanych kilometrów na jednośladzie po naszym mieście był pan Michał Witek:

Jedną z najbardziej „rowerowych” wrocławianek i zwyciężczynią wyzwania wśród studentów Uniwersytetu Ekonomicznego była Aurelia Pomałecka, która przejechała niespełna 1800 kilometrów. Na uczelnie ma bardzo blisko na piechotę, więc roweru używa tylko rekreacyjnie. Jaki jest jej sposób na to, by konsekwentnie wytrwać w rowerowym wyzwaniu?

Rywalizować mogły ze sobą nie tylko miasta i indywidualni cykliści. O liczbę „wykręconych” na rowerze kilometrów  ścigały się firmy, instytucje, uczelnie czy szkoły. Wyzwanie podjęło ponad 2 tysiące użytkowników. Wrocław, jako miasto, zajął takie samo miejsce jak przed rokiem i zaledwie wyrównał wynik sprzed roku. Ale jest nieźle, mówi oficer rowerowy Daniel Chojnacki:

– zwłaszcza, że sama idea wyzwania nie była promowana tak intensywnie jak przed rokiem, gdy Wrocław debiutował w akcji, dodaje oficer. Większość osób „kręcących dla Wrocławia” to i tak ludzie jeżdżący na co dzień po Wrocławiu. Czy jest więc sens rzucania takiego wyzwania? Aleksandra Adamowicz ze stowarzyszenia Akcja Miasto nie ma wątpliwości:

Magistrat szacuje, że rowerem po mieście porusza się  już nawet 50 tys. osób. A liczba ta rośnie. A warto zauważyć, że w zasadzie każda osoba decydujące się na przesiadkę na jednoślad to jedno, tworzące korki, auto mniej.

Zostaw komentarz