StartWiadomości Wiadomości dnia

Aktywiści ostrzegają. Wielka woda wciąż zagraża miastu

Zamiast regulować koryto rzeki, można by pochylić się nad budową na Dolnym Śląsku tak zwanych polderów zalewowych – mówi przewodniczący Partii Zieloni Paweł Pomian.

Zalanie osiedla Kozanów w 2010 roku, gdy doszło do przerwania wału przeciwpowodziowego pokazało, że Wrocław nie jest do końca gotowy na powódź.

By chronić miasto mieszkańcy muszą wziąć sprawy w swoje ręce – mówi przewodnicząca Partii Zieloni Małgorzata Tracz.

Ryzyko powodzi będzie jeszcze większe, jeśli rząd wybetonuje i wyreguluje koryta rzek w ramach polityki dotyczącej żeglugi transportowej – mówi biolog Robert Maślak z partii Razem.

W gotowość miasta na odparcie powodzi wątpi również były prezydent Wrocławia, Bogdan Zdrojewski. Podkreśla między innymi konieczność dokończenia budowy zbiorników retencyjnych w Raciborzu, które miały być gotowe tej jesieni. W związku ze zmianą wykonawcy inwestycja może zakończyć się nawet w 2020-tym roku.

Zostaw komentarz