Radio Gra Wrocław Home

Moje Miasto Moje Radio • Radio Gra Wrocław 95.1 FM Słuchaj Online Facebook

Białaczka zabija Mię. Zostało leczenie ostatniej szansy

Facebook

Z siedmiu i pół roku życia w szpitalach onkologicznych Mia spędziła aż pięć. Rodzice właśnie dowiedzieli się, że ich córka musi po raz trzeci stawić czoła białaczce. Mia to bardzo dzielna osóbka, ale żeby wrócić do zdrowia potrzebuje naszej pomocy. Terapia CAR-T, która daje jej realne szanse na wyleczenie to astronomiczny koszt. Dlatego ruszamy z pomocą i prosimy o każde wsparcie.

LINK DO ZBIÓRKI: KLIKNIJ 

Mia Szuber ma 7,5 roku i kocha zwierzęta. Uwielbia je wszystkie. Konie, alpaki, kozy, koty, psy, chomiki. Bez wyjątku. Kota, psa i chomika ma już nawet w domu. Na koniu jeździ doskonale. Kolejna w planach jest… koza. Najprawdziwsza.

– Mia sprawdziła już sobie w internecie, że kozę można kupić za 200 złotych. Już nam obwieściła, że kiedy już wróci do domu, kupujemy kozę – śmieje się pani Anna, mama Mii. – Jest argument, że nie trzeba będzie już więcej kosić trawy w ogródku.

Kiedyś chce zostać weterynarzem, ale jak każda dziewczynka, kocha też lalki. Barbie i La Lalla to jej dwie największe przyjaciółki. Z tą drugą wiąże się nawet pewna historia, bo… Mia dostała któregoś razu lalkę wyglądającą… jak ona sama!

Do tego jest bardzo wytrwała w dążeniu do celu, kiedy na czymś jej zależy. Dowody? Proszę bardzo! Sama nauczyła się jeździć na rolkach i na rowerze. A to nie lada wyczyn! Bo dla Mii to największa radość, kiedy może poszaleć na dworze, z koleżankami.

Zawsze marzyła o tym, żeby ćwiczyć gimnastykę artystyczną i taniec. Chciała też spróbować swoich sił w zajęciach kulinarnych. Te plany muszą jednak poczekać.

– Nawracająca choroba wszystkie te pomysły odsuwa przyszłość – wzdycha smuto pani Anna. – Tak samo, jak pójście do szkoły. Niestety, nie udało się…

Wszystkie kłopoty zaczęły się w 2015 roku. Mia z rodzicami i starszym bratem Maxem mieszkała wtedy na Śląsku. W Pszczynie, niedaleko Bielska Białej. Rodziców, panią Annę i pana Grzegorza bardzo niepokoiły nawracające nieustannie infekcje, z którymi żadne leki nie mogły sobie dać rady.

– Ale kiedy na nóżkach Mii znikąd zaczęły pojawiać się siniaki, rozkopywała się w nocy z pościeli i budziła się z płaczem, nasza pani doktor zaczęła coś podejrzewać – opowiada pani Anna. – Wtedy, w maju, Mia pierwszy raz w życiu miała zrobioną morfologię. Razem z wynikami odebraliśmy skierowanie do szpitala. Onkologicznego…

WIĘCEJ NA STRONIE FUNDACJI: KLIKNIJ 

 

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj