Tlenek węgla to gaz niewidoczny i bezwonny – tzw. „cichy zabójca”. Bez czujki nie daje żadnych sygnałów ostrzegawczych, a objawy zatrucia często pojawiają się zbyt późno.

Do największej liczby pożarów i zatruć tlenkiem węgla dochodzi w domach i mieszkaniach, szczególnie w sezonie grzewczym (1 października – 31 marca).
mówią Agata Dzikowska i Tomasz Sikora z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Rozdawanie czujek rozpoczęło się w południe na wrocławskim Rynku. Od poniedziałku (19.01), od godz. 9 będą one dostępne w dwóch miejscach w Centrum Seniora na placu Dominikańskim i w punkcie obsługi programu Nasz Wrocław przy ulicy Kotlarskiej 41 (liczba czujek jest ograniczona). Czujniki mogą odbierać posiadacze Karty Seniora i Karty Nasz Wrocław z aktywnym statusem podatnika.
Sama obecność czujnika nie wystarczy. Urządzenie musi być sprawne – testowane co najmniej raz w miesiącu, z regularnie wymienianą baterią i utrzymywane w czystości.
mówi mł. bryg. Tomasz Szwajnos, zastępca komendanta miejskiego Straży Pożarnej we Wrocławiu. W trwającym sezonie grzewczym we Wrocławiu odnotowano już 49 zdarzeń związanych z uwalnianiem tlenku węgla.
Pierwsze czujki trafiły już do mieszkańców.
„Bezpieczny Wrocław” to pierwszy w Polsce tak kompleksowy program budowania odporności miasta, inspirowany rozwiązaniami ze Szwecji i Szwajcarii. W minionym roku 1500 osób wzięło udział w bezpłatnych szkoleniach z ochrony ludności i obrony cywilnej, 1200 uczniów uczestniczyło w pilotażowych szkoleniach kryzysowych w czterech wrocławskich liceach, a kilkanaście tysięcy mieszkańców przeszkolono podczas pikników bezpieczeństwa i miejskich wydarzeń.