Proces Romów z ulicy Kamieńskiego zawieszony. Ciągnie się on od 2013 roku. Miasto pozwało wtedy prawie 50ciu mieszkańców koczowiska o nielegalne zajmowanie działki. Rozprawa została ostatecznie zawieszona. Jak zaznacza Maciej Mandelt ze Stowarzyszenia Nomada, sprawę koczowania Romów i ich asymilację można rozwiązać bez straszenia eksmisją i sądami

Sprawa Romów wydaje się przesądzona. Ci, którzy zostali na koczwowisku zadeklarowali, że w ciągu trzech miesiecy je opuszczą.
Urząd Miasta wspiera Romów w przeprowadzce do mieszkań.
Jeżeli w ciągu roku nie pojawi się wniosek o wznowienie procesu, sprawa zostanie umorzona.
fot. Witold Chocholski