StartWiadomości Wiadomości dnia

Endokrynolodzy od lipca przestają przyjmować pacjentów w przychodni przy ul. Dobrzyńskiej

Fundusz nie chce bowiem zwiększyć dofinansowania, które według Sokołowskiego nie wystarczy nawet na wypłaty dla lekarzy. Stawki wypłacane na prowadzenie specjalistycznych gabinetów endokrynologów nie zmieniły się na Dolnym Śląsku od siedmiu lat i są u nas najniższe w Polsce:

– mówi Sokołowski. Ceny wizyt NFZ rozlicza w „punktach”. Jeden taki punkt w regionie kosztuje obecnie9 złotych i 20 groszy, co przelicza się na nieco ponad 30 złotych za zwykłą wizytę bez specjalnych badań. Sprawia to, że lekarze przenoszą się do prywatnych gabinetów, gdzie zarabiają ponad 3 razy więcej. O ile powinny wzrosnąć dofinansowania NFZ?

„Dobrzyńska” to nie jedyna przychodnia, która ma problem z prowadzeniem endokrynologii. W ostatnim czasie we Wrocławiu zamknęły się dwie inne przychodnie, a tylko do końca czerwca działa też endokrynologia w szpitalu na Borowskiej. Pacjenci mają ogromny problem, zauważa Irena Władczyk lecząca się do niedawna przy Dobrzyńskiej:

– dodaje Elżbieta Żarnowska, która zauważyła plakat o likwidacji przyklejony na drzwi przychodni. W NFZ nikt nie był dziś w stanie wypowiedzieć się na ten temat.

Zostaw komentarz