Prokuratura oskarżyła 34-latka o czynną napaść na policjantów w czerwcu ub.r. pod marketem w Bolkowie. Oskarżony nie bacząc na funkcjonariuszy i nie słuchając ich poleceń, kierujący autem manewrował, próbując uciec. Policjanci użyli broni i rykoszetem postrzelony został jeden z nich.

Próba zatrzymania Grzegorza B. odbiła się szerokim echem, ponieważ film z interwencji trafił do internatu. Policjantów krytykowano za chaos w działaniu.
W poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że tamtejsza prokuratura sporządziła w tej sprawie akt oskarżenia.
34-letni mężczyzna odpowie przed sądem za czynną napaść na interweniujących policjantów przy użyciu samochodu podczas próby jego zatrzymania
– przekazała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska.
Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło 5 czerwca 2025 r. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze podjęli interwencję, ponieważ otrzymali informację, że zaparkowany pod marketem w Bolkowie samochód został wcześniej skradziony. Auto miało włączony silnik, siedzieli w nim kierowca i pasażerka. Policjanci podeszli do samochodu, ale kierowca zablokował drzwi i ruszył nie zwracając uwagi na polecenia policjantów.
„Zaczął manewrować pojazdem, jeżdżąc w przód i w tył, w taki sposób, że interweniujący funkcjonariusze musieli odskakiwać i schodzić z toru jazdy, aby uniknąć uderzenia i potrącenia. Wykonując ten manewr uderzył także przodem pojazdu w ścianę sklepu oraz w bok oznakowanego radiowozu, następnie w bok kolejnego radiowozu i zaparkowanego obok pojazdu”
– relacjonowała rzeczniczka jeleniogórskiej prokuratury.
Kierowcy udało się wyjechać z parkingu marketu, ale chwilę późnej stracił panowanie nad autem i wjechał do rzeki. Zaczął uciekać pieszo, ale został ujęty.
34-latek miał orzeczony sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a 5 czerwca 2025 r. prowadziła auto będąc pod wypływem metamfetaminy i amfetaminy.
Grzegorz B. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw – podała prok. Węglarowicz-Makowska. Grozi mu do 15 lat więzienia. Był wcześniej karany; nadal przebywa w areszcie.
Po interwencji policji z 5 czerwca 2025 r. do internetu trafił film, który nakręcili świadkowie zdarzenia. Na filmie widać, że kilku policjantów próbuje zatrzymać pod sklepem mercedesa. Aby to zrobić, policjanci m.in. wybili szybę w samochodzie. Nie bacząc na funkcjonariuszy i nie słuchając ich poleceń, kierujący mercedesem manewrował, próbując uciec. Przy wykonywaniu tych manewrów uderzał w budynek sklepu, niszcząc elewację. Policjanci użyli broni, by unieruchomić pojazd. Rykoszet trafił jednego z funkcjonariuszy w nogę. Jego życie i zdrowie nie były zagrożone.
Policja przyznała wówczas, że interwencja nie została „przeprowadzona profesjonalnie”.
źródło: PAP