Nowy Dwór się doczekał, może my też się doczekamy... - mówią mieszkańcy o planowanej budowie linii tramwajowej na Jagodno. Tymczasem z końcem roku pojawiły się kolejne utrudnienia. Koncepcja, którą dotychczas zakładał Urząd Miasta okazała się niemożliwa do zrealizowania.
Mieszkańcy się niecierpliwią i coraz częściej zamiast przepełnionych autobusów wybierają wygodny samochód. O trudnej sytuacji komunikacyjnej mieszkańców Jagodna opowiedziała nam pani Patrycja:
Pani Marta natomiast przyznaje, że zrezygnowała z korzystania z komunikacji miejskiej, ponieważ ta często bywa przepełniona:
Ze względu na utrudnienia związane z krzyżowaniem się linii tramwajowej i kolejowej miasto zaproponowało koncepcję przeniesienia torowiska przecinający ul. Bardzką wiadukt. Nagle okazało się jednak, że ten pomysł jest niemożliwy do zrealizowania.
Dlaczego tak jest wytłumaczyła Monika Kozłowska-Święconek z Biura Zrównoważonej Mobilności:
Polskie Linie Kolejowe wyrażają gotowość do wypracowania wspólnego rozwiązania. Jednak konkretnych pomysłów dalej brakuje. O dalszych działaniach spółki opowiedział Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PLK.
Podczas Panelu Obywatelskiego mieszkańcy zgodzili się na tymczasowe rozwiązanie w postaci połączeń autobusowych.
O tych ustaleniach opowiedziała Małgorzata Konieczna, przewodnicząca zarządu osiedla Jagodno.
Monika Kozłowska-Święconek z Biura Zrównoważonej Mobilności wyjaśnia, jak dokładnie będzie wyglądało takie rozwiązanie.
Biuro Strategii PKP PLK zaproponowało organizację spotkania dla stron zainteresowanych problemem. Rozmowy miałyby odbyć się jeszcze w styczniu w formie telekonferencji.