StartWiadomości

„Jeden z naszych motorniczych prysnął pasażerce gazem w twarz” – przyznaje wrocławskie MPK

W ocenie przełożonych nie było żadnych przesłanek do użycia środka, służącego do obrony koniecznej.

Jest to pierwszy taki przypadek i postaramy się, aby był ostatni. Szkoda, że tacy motorniczowie psują opinię całej grupie zawodowej, która cieszy się zaufaniem naszych pasażerów – pisze na Facebooku przewoźnik i przeprasza za zaistniałą sytuację.

Zostaw komentarz