
„Odyseja”, spektakl w reżyserii Małgorzaty Warsickiej na podstawie eposu Homera, to najnowsza produkcja Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu. Premiera odbędzie się w sobotę na Scenie Ciśnień.
Główny tematem homerowskiej „Odysei” jest powrót Odyseusza po wojnie trojańskiej do domu, do Itaki oraz historia czekającej na niego żony Penelopy i syna Telemacha.
W interpretacji reżyserki wrocławskiego spektaklu podróż Odyseusza nie prowadzi jednak przez morza i wyspy, lecz przez labirynt jego własnej pamięci. Penelopa zaś w przedstawieniu Warsickiej przez lata czekania, sama nie uczestnicząc w walkach, nabawiła się nerwicy i stresu pourazowego. Ta mityczna podróż jest też jej wędrówką – od choroby do wyzdrowienia, od śmierci z lęku i tęsknoty do samostanowienia – podkreślają twórcy spektaklu.
Obok homerowskiego eposu w spektaklu wykorzystano fragmenty książki „Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej oraz teksty autorskie zainspirowane utworami: „Podróż” Zbigniewa Herberta, „Moby Dick” Hermana Melville’a oraz „Heroidy” Owidiusza.
Reżyserka przedstawienia podkreśliła, że często sięga w swojej twórczości po mity.
Dają szerokie możliwości interpretacyjne. Ich uniwersalność, wynikająca z faktu, że opisują modelowe doświadczenia powracające w ludzkich opowieściach od tysięcy lat, sięga w człowieku czegoś bardzo intymnego
– wskazała Warsicka.
Zwróciła uwagę, że Homer sięga po archetyp, nie rezygnując przy tym z baśniowości, humoru i groteski, co – jak wskazała Warsicka – stanowi interesujące połączenie, zwłaszcza w kontekście podejmowanego tematu.
Mam nadzieję, że uda nam się oddać wielowymiarowość tej historii, ponieważ „Odyseja” jest zarówno archetypową opowieścią o powrocie do domu, o bohaterze wojennym, który po dziesięciu latach walk pod Troją wraca i próbuje nie tylko odnaleźć drogę do rodziny, lecz także otrząsnąć się z wojennej traumy, a z drugiej strony opowieścią o konsekwencjach wyborów, które ten bohater podejmował w czasie wojny
– mówiła reżyserka.
Dodała, że punktem wyjścia do pracy nad spektaklem była książka Jonathana Shaya „Odyseusz w Ameryce”. Jej autor to psychiatra pracujący z weteranami wojennymi.
Zauważył on, że Homer opisuje w sposób symboliczny kolejne etapy powrotu żołnierza do społeczeństwa oraz proces dochodzenia do zdrowia po niewyobrażalnej traumie, jaką jest wojna. Odyseusz więc, zanim wróci do Penelopy, musi najpierw odzyskać siebie, na nowo rozpoznać, kim jest poza polem walki
– podkreśliła Warsicka.
Reżyserka zwraca też uwagę na wątek Penelopy.
W oryginale jest ona symbolem wiernej żony, do której się wraca. My jednak dajemy jej głos i rozwijamy jej perspektywę, przyglądając się samemu doświadczeniu czekania, temu, co robi z człowiekiem czas spędzony w samotności i niepewności
– mówiła.
Inspiracją do rozwinięcia takiej perspektywy była dla twórców wrocławskiego spektaklu książka Grażyny Jagielskiej „Miłość z kamienia”, której mąż Wojciech był wieloletnim korespondentem wojennym.
W rolę Penelopy wcieliła się Justyna Szafran, a Odyseusza gra Sambor Dudziński.
Premiera „Odysei” odbędzie się w sobotę na Scenie Ciśnień.
źródło: PAP