StartWiadomości Wiadomości dnia

Już prawie 2,5 tysiąca skazańców pracuje na Dolnym Śląsku

Z usług osadzonych korzysta m.in. Sebastian Błoński z wrocławskiej firmy budowlanej ARAD:

Ale przedsiębiorcy mają także szereg innych korzyści z zatrudniania więźniów. Są one zapewnione przez obowiązujące w Polsce przepisy, tłumaczy wiceprezes związku Dolnośląscy Pracodawcy Marcin Kowalski:

W tym wszystkim pracodawcę wyręcza Służba Więzienna. Co ważne – skazany pracownik to… dobry pracownik. Tak wynika z dotychczasowych doświadczeń przedsiębiorców:

– twierdzi Sebastian Błoński z firmy ARAD. Jak się okazuje – łatwiej jest zatrudnić skazańca niż młodego człowieka, z tzw. „pokolenia Z”. Bo dwudziestoparolatkowie (ci na wolności) nie przywiązują do miejsca zatrudnienia takiej wagi, jak chcieliby ich potencjalni szefowie – wyjaśnia Błoński:

Obecnie różnego rodzaju prace wykonuje około 40% dolnośląskich skazanych. Kto na tym zyskuje? Jak zapewnia rzecznik Służby Więziennej – kpt. Mariusz Jastrzębski: przedsiębiorcy, sami skazani, służba więzienna… ale też społeczeństwo:

Jak wyjaśnia – warto sięgnąć po pomoc więźniów. I nie warto się ich bać. Bo osadzeni, którym pozwala się pracować, są starannie wybrani:

Procedura zatrudnienia skazanego we własnej firmie jest dość szybka i nie należy do uciążliwych. Jest dokładnie opisana – m.in. na stronie wrocławskiej Służby Więziennej. Od zgłoszenia się przedsiębiorcy do zakładu karnego do momentu podjęcia pracy przez osadzonego mijają nierzadko zaledwie 3 tygodnie.

Zostaw komentarz