„Lubiewo”, spektakl na podstawie powieści Michała Witkowskiego, to najnowsza produkcja Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Premiera przedstawienia w reżyserii Jędrzeja Piaskowskiego odbędzie się w sobotę na Dużej Scenie.

Powieść Witkowskiego to obraz środowiska osób homoseksualnych schyłku PRL. Wydana w 2005 r. książka została nagrodzona Nagrodą Literacką Gdynia oraz otrzymała nominację do Literackiej Nagrody Nike.
Przeniesienia powieści na deski Wrocławskiego Teatru Współczesnego podjęli się reżyser Jędrzej Piaskowski oraz dramaturg, autor adaptacji, Hubert Sulima. „To dzieło ikoniczne nie tylko dla literatury queerowej, ale dla polskiej kultury w ogóle” – podkreślił Sulima cytowany w materiałach prasowych wrocławskiego teatru.
Sulima zwrócił również uwagę na wrocławski charakter powieści Witkowskiego wskazując, że autor „Lubiewa” uchwycił „podziemne tętno naszego miasta”. „W spektaklu przyzywamy bohaterki +Lubiewa+ z powrotem do domu (…). Chcemy, by te historie wyszły z cienia i wpisały się wreszcie w nasze lokalne DNA” – powiedział Sulima.
Jędrzej Piaskowski, reżyser spektaklu, wskazuje z kolei uwagę, że powieść Witkowskiego, to na pierwszy rzut oka „fajna, śmieszna powieść”. „Ale nas uderzyło, to, że ta książka jest bardzo smutna, wręcz tragiczna, że tak naprawdę jest to bardzo przenikliwy, bolesny komentarz do polskiego społeczeństwa. Że jest to uniwersalna opowieść o Polsce, jej realiach, o polskiej mentalności i ludziach, którzy w niej próbują ulokować jakieś swoje nienormatywne tożsamości, którzy w tych polskich warunkach szukają miłości” – powiedział Piaskowski.
Dodał, że w spektaklu gejów grają również kobiety. „Dzięki temu ten materiał rozszerza się znaczeniowo, uniwersalizuje się. Nie budujemy na scenie sentymentalnego gejowsko-peerelowskiego skansenu, chociaż i takie nutki pojawiają się w spektaklu. Interesuje nas przede wszystkim wymiar ludzki i społeczny tego materiału literackiego” – tłumaczył reżyser.
Sulima akcentuje również, że „Lubiewo” to powieść o miłości i śmierci, „o desperackim głodzie drugiego człowieka i wydrapywaniu skrawków szczęścia w bagnie życia”.
„To opowieść uniwersalna, chociaż osadzona w konkretnym czasie transformacji po 1989 roku − zmian, które przeorały naszą rzeczywistość od góry do dołu. Witkowski oddaje głos przegranym, tym, którzy stracili wszystko. Z drugiej strony porażka dała im poczucie wolności, dno − rodzaj spokoju. Jest w ich postawie anarchia i bunt wobec świata, który skupiony jest na pieniądzach, sukcesie i niekończącym się przymusie rozwoju”
– mówił dramaturg.
Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego.
źródło: PAP