Jak mówi nam prof. Agata Kubala z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownik zespołu badawczego - dzięki nieinwazyjnemu badaniu radiologicznemu możliwe było oszacowanie między innymi płci i wieku.

Badania pokazały, że jest to mumia chłopca – dzięki strukturze kostnej, ale też i widocznym na zdjęciach genitaliom męskim, natomiast uzębienie, stan uzębienia pozwolił nam stwierdzić, że w momencie śmierci miał 8, no najwyżej 10 lat, na pewno nie był starszy, ale skłaniamy się tutaj ku hipotezie tej granicy wiekowej raczej 8 lat. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się stwierdzić, na co chłopiec umarł. Niestety musiała to być jakaś choroba, która nie zostawia śladów na kościach.
Wciąż nie wiadomo jednak, jaka była przyczyna śmierci dziecka.
Wiemy na pewno, że chłopiec żył w dobrych warunkach w Egipcie, dlatego, że stan kośćca wskazuje na to, że zarówno jego matka będąc w ciąży, musiała się dobrze odżywiać, czyli musiała na pewno należeć do klasy przynajmniej średniej, dobrze usytuowanej, jeśli nie wyższej. No i sam chłopiec te 8 lat życia spędził w dobrych warunkach, nie ma żadnych skrzywień, na przykład skoliozy, które by wskazywały na zaniedbanie czy niedożywienie.
Badania nadal trwają – prześwietlenie wykazało obecność jakiegoś przedmiotu na klatce piersiowej.
Okazało się, że w trakcie prześwietlenia, że na klatce piersiowej znajduje się jakiś zwój, jakiś zwitek.Badanie radiologiczne nie dało odpowiedzi na pytanie, co to jest. Na pewno jest to jakiś materiał organiczny, nietrwały. No my bardzo liczymy jednak na to, że będzie to papirus – papirus, który wkładano między bandaże, ponieważ to ciało owijane było wieloma warstwami bandaży i taką częstą praktyką było wkładanie amuletów. Taką praktyką było również wkładanie papirusu, który zawiera na ogół formuły magiczne, które pozwalały zmarłemu przejść ze świata żywych do świata zmarłych. Ponieważ Egipcjanie wierzyli w życie pozagrobowe. No i mamy ogromną nadzieję, że będzie tam też imię chłopca.

Jak informuje Uniwersytet Wrocławski – Mumia została przywieziona do Wrocławia w 1914 roku jako część antycznej kolekcji należącej do kardynała Adolfa Bertrama, który w tym samym roku został mianowany biskupem wrocławskim.
Jak na warunki, w których go przebywała, też przez wiele lat i tutaj w Muzeum Archidiecezjalnym, to muszę powiedzieć, że całkiem nieźle się to zachowało, na tyle dobrze, że można go datować wstępnie temu mnie na okres ptolemejski. Jest to czas między końcem czwartego wieku a końcem pierwszego wieku przed naszą erą i dotyczy panowania dynastii macedońskiej Ptolemeuszy w Egipcie.
Badacze planują przeprowadzenie badań genetycznych mumii.

Musimy jeszcze wykonać badania genetyczne mumii, bo jeśli nie udało się na podstawie badań radiologicznych ustalić przyczyny śmierci, to może badania genetyczne – czyli trzeba pobrać próbki skóry, czyli tego materiału organicznego, który tam się zachował, próbki żywic, bo do balsamowania, czyli do mumifikowania zmarłych używano specjalnego rodzaju żywic i innych materiałów bitumenu na przykład, żeby też próbować określić, doprecyzować czas powstania, no i miejsce powstania.
Mumię można cały czas oglądać w Muzeum Archidiecezjalnym.
Jest cały czas dostępna – chwilowo mamy przerwę w badaniach (…) mumia cały czas jest dostępna w Muzeum Archidiecezjalnym – można ją oglądać w każdą środę i w każdą niedzielę w godzinach od 9:30 do 17:00.
Posłuchajcie całej rozmowy:
