Naukowcy z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej pracują nad zastosowaniem odpadów z przemysłu mleczarskiego do poprawy żyzności gleby. Stworzono już testowany w warunkach laboratoryjnych bionawóz, który ma wspomóc uprawy pszenicy, kukurydzy czy jęczmienia.

Jak przekazał PAP Michał Ciepielski z biura prasowego Politechniki Wrocławskiej, prace nad przetwarzaniem odpadów mleczarskich na bionawozy prowadzone są w ramach europejskiego projektu HORIZON Landfeed. Biorą w nim udział naukowcy z Hiszpanii, Włoch, Francji, Grecji i Polski, a badania, w których uczestniczą dotyczą wykorzystania różnego rodzaju odpadów żywnościowych. Politechnika Wrocławska zajmuje się wyłącznie odpadami przemysłu mleczarskiego. Projektem kieruje prof. Katarzyna Chojnacka z Katedry Zaawansowanych Technologii Materiałowych na Wydziale Chemicznym.
Wrocławscy naukowcy do produkcji bionawozu wykorzystują tzw. zrzut – gęstą substancję powstającą podczas wytwarzania m.in. mleka w proszku.
„Bywa on (zrzut – przyp. PAP) wykorzystywany do produkcji pasz dla zwierząt, ale alternatywnie może stanowić źródło azotu, fosforu i innych pierwiastków, które są niezwykle cenne w uprawie roślin. Dlatego postanowiliśmy zagospodarować ten odpad w inny sposób, tworząc innowacyjny nawóz organiczno-mineralny oraz biostymulator. Warto podkreślić, że nikt wcześniej nie próbował wykorzystać go w ten sposób”
– powiedział cytowany w komunikacie Rafał Taf ze Szkoły Doktorskiej Politechniki Wrocławskiej.
Taf wskazał, że przy opracowaniu bionawozu obok procesów typowo chemicznych, wrocławscy uczeni wykorzystują również procesy enzymatyczne.
„Chcemy wydobyć z odpadów mlecznych jak najwięcej wolnych aminokwasów i krótkich peptydów. To właśnie one w znaczący sposób wpływają na wzrost roślin”
– dodał doktorant.
Badacze podkreślają, że zewnętrzne dostarczanie wolnych aminokwasów pomaga roślinom radzić sobie ze stresem klimatycznym, co – jak wskazano – ma duże znaczenie podczas suszy czy zwiększonego zasolenie gleby.
Taf dodał, że metoda opracowana przez wrocławskich naukowców pozwala na stuprocentowe wykorzystanie odpadów.
„Gotowy nawóz ma postać granulatu lub ciekłego biostymulatora”
– wyjaśnił.
Bionawóz może mieć zastosowanie przy uprawach zbóż – pszenicy, kukurydzy czy jęczmienia. Przeszedł już pierwsze testy laboratoryjne, a wkrótce, we współpracy z wrocławskim oddziałem Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowego Instytutu Badawczego (IUNG-PIB) w Puławach, rozpoczną się badania polowe na uprawach pszenicy.
Taf uważa, że opracowane rozwiązanie ma duży potencjał wdrożeniowy. „Zarówno dla branży mleczarskiej, która dzięki temu nie musi ponosić potencjalnych kosztów utylizacji odpadów, jak i dla rolników, ponieważ docelowo produkcja bionawozu może być tańsza niż nawozów chemicznych” – zwrócił uwagę naukowiec.
źródło: PAP