StartWiadomości Wiadomości dnia

Podwórka na Ołbinie wyglądają jak składowiska odpadów – alarmuje tamtejsza rada osiedla

Rada osiedla chciałaby, by Wrocław wziął z nich przykład, bo bez tego, według wiceprzewodniczącego rady, mimo najlepszych starań nie da się zaprowadzić porządku:

– mówi wiceprzewodniczący rady osiedla Ołbin, Błażej Szymczak.

Rada przygotowała nawet cały projekt p.n. „Podwórka dla Ołbina”. Zakłada on, że miasto przygotuje zagospodarowanie podwórek, a mieszkańcy dołożą się do budowy podziemnych i tzw. półpodziemnych koszy na śmieci – oczywiście tam, gdzie pozwala na to geologia. Według szacunków, w przeliczeniu na gospodarstwo domowe, kosztowałoby to około 200 złotych:

Jak jednak tłumaczy Anna Bytońska z magistratu, ruch jest tutaj po stronie mieszkańców. Odpowiedzialność za tzw. „miejsca składowania odpadów” – czyli kontenery na śmieci – spoczywa na właścicielach nieruchomości. W przypadku domków jednorodzinnych sprawa jest jasna – dom ma jednego właściciela. W przypadku bloków i kamienic… bywa różnie:

– przyznaje urzędniczka. Jak tłumaczy, przebudowa wiaty na przykład na śmietnik podziemny lub półpodziemny na miejskim terenie jest co do zasady możliwa. Ale najpierw wszyscy użytkownicy wiaty muszą się „skrzyknąć”:

– a tych warunków nie jest wcale tak mało. Auta zdolne do opróżniania podziemnych śmietników są spore. Nie przejadą przez niskie bramy, muszą mieć też duże pole manewru. W budowie samego podziemnego śmietnika mogą przeszkodzić natomiast wody gruntowe, konieczność prowadzenia prac archeologicznych czy istnienie zapomnianych podziemnych sieci.

Błażeja Szymczaka z ołbińskiej rady osiedla to nie zraża. Uważa także wraz z innymi społecznikami, że miasto powinno wesprzeć w przebudowie miejsc składowania odpadów mieszkańców WSZYSTKICH rejonów Wrocławia. Jak przekonuje, każdy na tym skorzysta:

– zaznacza wiceprzewodniczący.

Co ciekawe, magistrat przygotował analizy i projekty dotyczące tego, gdzie da się schować śmietniki pod ziemię – ale jak na razie tylko na obszarze Starego Miasta, w ponad stu miejscach, gdzie zarządcami budynków jest miasto. Póki co jednak brakuje pieniędzy na realizację tych planów.

Zostaw komentarz