StartWiadomości Wiadomości dnia

Prawie 300 wraków zholowali z ulicy strażnicy miejscy. To więcej niż rok temu

Problem dotyczy dosłownie całego miasta, mówi Waldemar Forysiak ze Straży Miejskiej:

– polegała ona na tym, że mieszkańcy wysyłali zdjęcia wraków przedstawicielom rady. Ci przekazywali je strażnikom. Taka aktywność jest bardzo ważna. Im bowiem bliżej Rynku, tym bardziej strażnicy muszą polegać na spostrzegawczości obywateli. Na szczęście ich aktywność jest duża. Nic dziwnego, bo każde miejsce parkingowe jest na wagę złota:

Tylko w ostatnich dniach wraki znikały z ulic takich, jak Rybacka – to tuż przy pl. Jana Pawła II! – czy Wielka – koło Sky Tower.

 

Ile jeszcze jest takich samochodów we Wrocławiu? „Co najmniej kilkaset” – szacuje Waldemar Forysiak. Mimo, że funkcjonariusze podkręcają tempo i wywożą z ulic co raz więcej złomu – wydaje się, że auto-szrotu, który powinien być usunięty z drogi na lawecie, wcale nie ubywa…

– tłumaczy Forysiak.

 

Straż miejska może usuwać pojazdy z dróg publicznych, stref ruchu i stref zamieszkania. Ich stan musi wskazywać na to, że nie są używane. Auta stojące na prywatnych działkach – np. spółdzielczych podwórkach – może usunąć właściciel terenu. W tym celu musi wystąpić do magistratu z prośbą o uznanie pojazdu za odpad komunalny. O szczegółach dotyczących tej procedury straż informuje m.in. na swojej stronie WWW. Kliknij, żeby przejść do artykułów o usuwaniu wraków w serwisie SM.

 

 

Zostaw komentarz