StartWiadomości Wiadomości dnia

Przyszłość kamienicy na Wyspie Słodowej znów jest wielką niewiadomą

Fundacja odpadła z konkursu, bo przewidywała budowę przedszkola – a tego zabrania plan zagospodarowania wyspy. Aktywistom z WS7 miasto wytyka natomiast błędy formalne, brak podpisów pod listami intencyjnymi na temat finansowania, czy nierealny biznesplan.

– mówi Bartłomiej Świerczewski z Biura ds. Partycypacji Społecznej wrocławskiego magistratu. Zdaniem urzędników projekt fundacji nie nadaje się do poprawy, bo wykreślenie z niego zapisu o przedszkolach zburzy jego podstawowe założenia. W przypadku Wyspy Słodowej 7 cała dokumentacja jest, zdaniem magistratu, napisana niedbale. Prócz braku podpisów i zakładanych nierealnych kwot najmu powierzchni, aktywiści popełnili błąd przewidując pozyskanie pieniędzy z unijnych projektów, które nawet nie zostały ogłoszone. To wszystko ma świadczyć o tym, że aktywiści nie są poważnymi kandydatami do zarządzania budynkiem:

Tomasz Jakub Sysło ze Stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7 twierdzi, że konkurs był dowodem na nieudolność magistratu, a sama idea partycypacji społecznej została w nim wypaczona. Z surową oceną wniosku złożonego przez aktywistów zdecydowanie się nie zgadza:

Co dalej z kamienicą? Tego na razie nikt nie wie. Urzędnicy twierdzą, że wynikami konkursu są bardzo zaskoczeni i muszą teraz podjąć decyzję, w jakim kierunku będą podążały kolejne ustalenia na temat przyszłości budynku. Jak jednak twierdzą, jedyną pewną rzeczą jest to, że sprzedaż nieruchomości w prywatne ręce jest wykluczona.

Zostaw komentarz