StartWiadomości Wiadomości dnia

Publiczne defibrylatory uratowały już niejedną osobę. Teraz są także na stadionach

Zapotrzebowanie na defibrylatory, których w nagłej potrzebie może użyć każdy, wciąż jest bardzo duże. Urządzenia trafiły jednak w te dwa miejsca, bo przewija się w nich dużo osób – nawet wtedy, gdy we Wrocławiu nie odbywają się duże wydarzenia:

– tłumaczy prezes spółki zarządzającej stadionem miejskim Jacek Kostrzewski. W całym Wrocławiu w publicznych instytucjach znajduje się co najmniej kilkanaście urządzeń, kupują je do swoich biur także prywatne firmy. Wciąż jednak jest ich zdecydowanie zbyt mało zwłaszcza, że – choć się o tym na co dzień nie słyszy – publiczne defibrylatory uratowały już niejedną osobę, także w naszym regionie:

– mówi ratownik Grzegorz Dokurno.

Użycie automatycznego defibrylatora jest bardzo proste. Jaka jest najważniejsza zasada, o której trzeba pamiętać?

Ratownik Grzegorz Dokurno udzielił także krótkiego instruktarzu, jak używać tego urządzenia. Choć tak naprawdę nie trzeba brać żadnych lekcji, bo sprzęt sam tłumaczy użytkownikowi, jak się z nim obejść:

Mejsce, w którym znajduje się defibrylator zwykle oznaczone jest literami AED (Automated External Defibrillator) będące skrótami od anglojęzycznego określenia na „Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny”.

Zostaw komentarz