Radio Gra Wrocław Home

Muzyka Wybrana Dla Ciebie • Radio Gra Wrocław 95.1 FM Słuchaj Online Facebook

Rafał B. zatrzymany przez policję! Usłyszał 6 zarzutów.

Facebook

Oleśnicka policja zatrzymała Rafała B., który w 2019 roku z premedytacją przejechał psa samochodem. Po tym jak sąd w Częstochowie, prawomocnym wyrokiem skazał go na karę 4 lat i 3 miesięcy więzienia mężczyzna opublikował w sieci film w którym groził wolontariuszom z Oleśnickich Bid oraz innym osobom, które przyczyniły się do jego skazania.  Mężczyzna usłyszał 6 zarzutów.

Rafał B. usłyszał 6 zarzutów – kierowania gróźb karalnych, znieważenia osoby i zniesławienia. Wciąż trwają czynności z jego udziałem.

Nagranie w formie audio opublikowane przez Rafała B.:

Przypomnijmy: Sąd Okręgowy w Częstochowie na skutek apelacji złożonej przez pełnomocników Fundacji Oleśnickie Bidy zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Myszkowie i podwyższył karę z dwóch lat pozbawienia wolności do 4 lat i 3 miesięcy więzienia.

To jeden najwyższych wyroków jaki zapadł w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami.

– W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd wskazał na konieczność oddziaływania orzeczonej kary na społeczeństwo, na to, że wbrew pozorom niedaleko jest od krzywdy wyrządzanej zwierzęciu do krzywdy jaka może zostać wyrządzona człowiekowi – poinformowały Oleśnickie Bidy.

22-letni wówczas Rafał B. na początku czerwca 2019 roku wrzucił do sieci film, na którym widać, jak podjeżdża do leżącego na jezdni psa. Do zdarzenia doszło na Śląsku. Mężczyzna jadąc służbowym busem zatrzymuje się przed zwierzęciem i mówi: Podnoś się, podnoś się. Zwierzę nie reaguje.

Jak się później okazało starszy pies o imieniu Maks był głuchy.

Następnie kierowca najeżdża kołami samochodu na psa i zatrzymuje się na nim – zwierzę wciąż żyje. Co ci k****? Co ci? Jak chodzić nie umiesz, to masz teraz k*** na łeb – mówi kierowca.

Lokalna społeczność była wstrząśnięta tym co zrobił młody mężczyzna, podobnie jak wolontariusze Oleśnickich Bid, którzy jako pierwsi złożyli zawiadomienie na policję. Mężczyzna został też natychmiast zwolniony z pracy.

– Od kilkudziesięciu lat zajmuję się sprawami dotyczącymi znęcania się nad zwierzętami, ale pierwszy raz widziałam tak drastyczne i ociekające przemocą nagranie. To była egzekucja – mówiła wówczas Magdalena Gmyrek z Oleśnickich Bid.

Mateusz Czmiel

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj