Dolnośląskie schroniska skontrolowane. „Nie wykazano istotnych zaniedbań”
Na Dolnym Śląsku zakończono cykl kontroli schronisk dla zwierząt prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego. Takie kontrole odbywają się dwa razy w roku.
Na Dolnym Śląsku zakończono cykl kontroli schronisk dla zwierząt prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego. Takie kontrole odbywają się dwa razy w roku.
Funkcjonariusze sprawdzą stan furtek i ogrodzenia w wyjątkowo niebezpiecznych miejscach. To reakcja na serie utonięć w rzekach przepływających przez Wrocław – w ostatnich czterech latach było ich aż 35, ostatnie miało miejsce jeszcze w tym miesiącu.
Od początku sezonu grzewczego strażnicy miejscy we Wrocławiu przy pomocy drona wykonali ponad 16 tys. kontroli dymu z kominów. Sprawdzili też osobiście ponad 1,5 tys. palenisk w piecach. Nałożyli w sumie 17 mandatów za spalanie odpadów.
Strażnicy mają pojawić się między innymi na Szczepinie, Przedmieściu Świdnickim, Partynicach i na Hubach. Kontrole odbywają się bezpośrednio w domach, poprzez pobranie próbki popiołu, oraz z powietrza, z pomocą dronów z kamerą termowizyjną i głowicami badającymi zawartość dymu.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu skontrolowali targowiska na terenie Dolnego Śląska - w Bielawie, Sycowie, Świebodzicach, Dzierżoniowie, Sieniawce, Obornikach Śląskich, Strzelinie, Lubinie, Świdnicy i we Wrocławiu.
Początek sezonu grzewczego to zawsze rosnące ryzyko pożaru w mieszkaniach oraz domach. Stąd Czadowa Akcja, w ramach której Urząd Miejski Wrocławia apeluje o wzmożoną czujność, kontrole urządzeń grzewczych, a także – nieustannie – o wymianę pieców niskiej klasy.
Radni sejmiku dolnośląskiego z Bezpartyjnych Samorządowców chcą kontroli składowisk odpadów. Podejrzewają, że na niektórych dolnośląskich wysypiskach mogą być składowane nielegalne śmieci.
W sezonie grzewczym należy się tez spodziewać wzmożonych kontroli straży miejskiej. Funkcjonariusze będą sprawdzać czym palimy w piecach...
Dziś Europejski dzień kontroli prędkości, a my wracamy do akcji wrocławskich aktywistów, którzy na własną rękę postanowili sprawdzić, jak często kierowcy w naszym mieście nie stosują się do ograniczeń szybkości. Przypomnijmy, że pomiarów dokonano m.in. na ul. Legnickiej, a wyniki nie są optymistyczne.