StartWiadomości Wiadomości dnia

Trzy kilometry od miejsca ukrycia złotego pociągu w Wałbrzychu może być podziemny, tajemniczy tunel kolejowy

Tropem, którym kierowali się odkrywcy, były archiwa z lat 50.

– mówił nam Łukasz Orlicki z Grupy Eksploracyjnej Miesięcznik Odkrywca. Poszukiwacze chcą zweryfikować wszystkie legendy dotyczące bocznicy kolejowej. Dowody na to, że takie miejsce istniało są bardzo mocne. Po wojnie bocznica została rozebrana. Była tutaj także kolejka wąskotorowa w kierunku Zamku Książ.

Jednym z tropów jest odpis listu, który mówił o pociągu przewożącym cenne przedmioty związane z archiwami. Miał ona stać na bocznicy kolejowej w Wałbrzychu. Niemiec, który pisał ten list twierdzi, że pociąg został rozładowany. Nie wiadomo czy jego zawartość została przewieziona do Zamku Książ, czy została ukryta w innym miejscu. Zdaniem poszukiwacza Lecha Zwirełło, dokumenty mogą się znajdować w nieodkrytych dotąd zamkowych pomieszczeniach.

Teren zbadany został georadarem we wskazanych miejscach. Poszukiwacze próbowali ustalić, gdzie dokładnie znajdowała się rampa przeładunkowa, gdzie mógł być wlot do tunelu, o którym mówią świadkowie i zebrane dokumenty. Urządzenie wskazało na pewne anomalie, które poszukiwacze muszą teraz dokładnie sprawdzić.

– mówi doktor Wiesław Nawrocki. Badania prowadzone są za zgodą wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wyniki trafią do urzędu i po ich analizie będą podejmowane decyzje o ewentualnych, dalszych pracach.

Zostaw komentarz