Radio Gra Wrocław Home

Muzyka Wybrana Dla Ciebie • Radio Gra Wrocław 95.1 FM Słuchaj Online Facebook

Wolny Chór wystąpił we Wrocławiu. Reżim uznał ich za terrorystów

Facebook

To prawdopodobnie jedyny na świecie chór na uchodźtwie. We Wrocławiu zaśpiewali po raz pierwszy. Artyści ubrani są w białe stroje, występują w maskach z czerwoną przepaską na oczach - wszystko w trosce o bezpieczeństwo ich i ich rodzin, które zostały na Białorusi.

Wolny Chór – to zespół artystów z Białorusi – śpiewem budzą w ludziach poczucie godności i odwołują się do najlepszych tradycji patriotycznych.

To jest chór, który śpiewa w maskach, dlatego że nie może ujawnić swojej tożsamości. Nie mogę ujawnić też nazwiska dyrygentki – mówił Stanisław Rybarczyk, wrocławski artysta i dyrygent.

30 członków Wolnego Chóru przeszło przez więzienia, dostali grzywnę i byli torturowani – mówiła Tatiana Iwanow z Fundacji „Za Wolność Waszą i Naszą”

Wokół wybudowanej w rynku sceny zgromadził się tłum wrocławian i białorusinów, dla których ten koncert był szczególny i wyjątkowy

Tak jakbyśmy byli w domu, ale nie tylko w tym uczestniczymy ale też sami organizujemy.

Dla nas dla Białorusinów takie momenty są bardzo potrzebne, bo to dodaje otuchy, energii i wiary.

Czujemy jedność i godność, że jesteśmy Białorusinami i to jest bardzo ważne. Wciąż walczymy o wolność i o wolne, demokratyczne wybory

To pierwsza taka sytuacja w historii Białorusi. Chór nie powstał, bo ktoś to zorganizował. To było spontaniczne, to ludzie w taki sposób chcieli wyrazić swoją postawę życiową, dlatego w taki sposób protestują – piosenką. Oni wszędzie występują w maskach, bo kilkadziesiąt osób było aresztowanych dlatego musieli wszyscy wyjechać z kraju i mogą tylko koncertować po Europie i innych krajach – tylko nie u siebie, w ojczystym kraju.

Bardzo tęsknię. Bardzo bym chciała, żeby na Białorusi było wszystko w porządku, bo tam jest moja rodzina. Taki koncert pokazał, że jesteśmy razem, że jesteśmy rodziną.

 

Ostatnim przystankiem na mapie wrocławia był koncert w kościele dominikanów. Tam też udało nam się porozmawiać z dyrygentką, jedynego na świecie chóru na uchodztwie:

Od pierwszego dnia widzę solidarność z Białorusią. To jest niesamowite, że jesteśmy takimi braćmi. Polacy oczuwają nasz ból i problemy i to jest bardzo mocna solidarność. Nie planowaliśmy zjechać z kraju i nikt z nas nie chciał emigracji. Dla mnie to bardzo trudne nie być w domu, z moją rodziną, która jest w moim kraju. Dlatego wyszłam na rewolucję, wyszłam na marsze, dlatego zebrałam chór i dlatego śpiewamy. Bo muszę coś zmienić. Teraz muszę wrócić do kraju, ale kiedy wrócę (przekroczę granice – przyp. red) to nawet do domu nie dojadę – mówi dyrygentka Wolnego Chóru.

Część chóru nie może wrócić i moglibyśmy mieć odsłonięte twarze, bo nam to wszystko jedno, ale inni mogą jeszcze wrócić. Ludzie robią nam zdjęcia, wrzucają na facebooku i inne portale, dlatego musimy (być zasłonięci – przyp. red) jeśli chcemy dalej śpiewać. Mam sprawę kryminalną, że robię akt terroryzmu. Kiedy wrócę mogę trafić do więzienia od 8 do 20 lat.

Mateusz Czmiel

Mateusz Czmiel

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 7 grudnia 2022