StartWiadomości Wiadomości dnia

Wrocławskie korki – strata czasu i pieniędzy – i to już wiemy. Tylko co z tą wiedzą należy teraz zrobić?

A my pytamy autorów zestawienia, czy zawsze tak było i czy jest jakaś szansa na poprawę?

– mówi współautor zestawienia Rafał Antczak z firmy Deloitte. Jest to o tyle przykry wniosek, że Wrocław traci mimo kolejnych drogowych inwestycji mających ten ruch usprawnić. Raport zawiera kilka rekomendacji dotyczących tego, jak można zmienić tę sytuację. Która z nich ma największe znaczenie w przypadku Wrocławia?

Autor raportu chwali natomiast Wrocław za to, że często tory tramwajowe są jednocześnie pasami dla autobusów. W Warszawie na przykład buspasy i torowiska to najczęściej dwa osobne byty co, jego zdaniem, potęguje zatory drogowe. Kolejną przyczyną, dla której po Wrocławiu wleczemy się jak żółwie jest, według raportu, niespójność drogowej sieci. Konkretnie to, że szerokie arterie zmieniają się nagle w jednopasmowe drogi – tworząc wąskie gardła. W tym roku i w tej kategorii nasze miasto stało się niechlubnym rekordzistą:

– mówi Rafał Antczak. Tutaj jednak miejsca na półśrodki nie ma – trzeba po prostu budować więcej szerokich dróg. Wrocławscy kierowcy na staniu w korkach tracą średnio w ciągu roku jedno swoje miesięczne wynagrodzenie. Czas spędzony w samochodzie mogliby bowiem spożytkować na przykład na pracę.

Zostaw komentarz