StartWiadomości Wiadomości dnia

Zebrali już tonę pluszaków. To jeszcze nie koniec

Nadal czekają na maskotki, które będą mogli przekazać dzieciakom.

Tłumaczy ratownik Piotr Skibiński z Oławy, organizator akcji. Początkowo chodziło o zebranie kilkudziesięciu maskotek dla dzieci z tej jednej miejscowości. Pan Piotr chciał je wyprać w domu i przekazać swoim kolegom z karetek. Okazało się jednak, że liczba chętnych darczyńców jest olbrzymia. Zbiórkę prowadzi kilkanaście punktów w samym Wrocławiu, maskotki trafią do rozmaitych instytucji, także we Wrocławiu. Nie tylko do karetek, ale też na izby przyjęć.

Mówi kolega pana Piotra, Paweł Kędzia, współkoordynator akcji.

Ratownicy dzielnie stawiają czoła olbrzymiemu wyzwaniu, jakim jest rozdzielenie tak wielkiej liczby podarowanych zabawek.

Na szczęście, prócz prywatnych osób są także firmy, które chętnie włączają się do akcji. I sponsorzy, których akurat nigdy dość.

Jeżeli ktoś chce oddać swojego pluszaka dzieciakom z karetek i izb przyjęć, może skorzystać z jednego z osiemnastu „Autoryzowanych Punktów Odbioru Pluszaka”.

Na przekazanie większej liczby maskotek można umówić się bezpośrednio z organizatorami akcji przez ich facebooka.

Pluszak, którego oddamy organizatorom akcji, by trafić w końcu do małego pacjenta, przejdzie naprawdę długą drogę.

Mówi Piotr Skibiński.

Co z pluszakami, które nie są bezpieczne dla dzieci? „Trafiają się i takie” – mówią organizatorzy. Niektórzy po prostu pozbywają się maskotek, które nie nadają się do użytku. Nic się jednak nie zmarnuje! Te trafią do schronisk dla zwierząt. Bo psy i koty także potrzebują zabawek.

Szczegóły akcji znajdziecie TUTAJ.

Zostaw komentarz