StartWiadomości Wiadomości dnia

Kolejni świadkowie zeznawali w sprawie wrocławskiego bombera

82-latka – która jest oskarżycielem posiłkowym – powiedziała, że „po ludzku” przebacza Pawłowi R. Zażądała jednak zadośćuczynienia, które chce przekazać na wrocławski ośrodek pomocy trudnej młodzieży. Sama niegdyś była pedagogiem i – jak stwierdziła – widzi w nim żal i liczy na to, że oskarżony „dorośnie”. Sam Paweł R. po wysłuchaniu jej zeznań wypowiedział się po raz pierwszy od złożenia swoich wyjaśnień. Jeszcze raz ją przeprosił za to, co ją spotkało.

Przed sądem zeznawał też współlokator oskarżonego – jego kolega jeszcze z czasów licealnych. Opisał go jako człowieka małomównego, z którym niewiele się rozmawiało i którego praktycznie nikt nie odwiedzał. Matka Pawła R. zasugerowała natomiast, że chęć przeprowadzenia przez syna zamachu bombowego może się wiązać z… lekiem na trądzik, który mężczyzna stosował. Jej zdaniem, syn stał się po nim nerwowy.

Zostaw komentarz