StartWiadomości Wiadomości dnia

Przejście przez ulicę Legnicką to prawdziwa przeprawa

Światła zapalają się w taki sposób, że pokonanie siedmiu pasów ruchu na trzech tamtejszych jezdniach zajmuje nawet kilka minut. A do tego dochodzi jeszcze torowisko tramwajowe, na którym też jest sygnalizacja.

„Tak to niestety bywa w miejscach odleglejszych od centrum”, tłumaczy nam oficer pieszy, Tomasz Stefanicki. Jak wyjaśnia, o ile na starym mieście i w śródmieściu niepodzielnie rządzić mają piesi, o tyle tak daleko od środka miasta, na tak ruchliwej jezdni przechodnie niekoniecznie są najważniejsi.

Wrocławianie, zwłaszcza mieszkający na Popowicach, wielkim blokowisku po drugiej stronie ulicy, mimo wszystko oczekiwaliby jednak poprawek.

Piesi zwracają także uwagę na to, że wiele osób traci cierpliwość i przebiega na czerwonym świetle, zwłaszcza przez tory tramwajowe. Niedawno doszło do wypadku z udziałem rowerzysty. Kiedy zmiana sytuacji pieszych jest możliwa? Prostej odpowiedzi nie ma, bo jak zaznacza oficer pieszy, każde skrzyżowanie jest inne. Są jednak pewne ogólne kryteria.

Wniosek trzeba przesłać do oficera pieszego. On go analizuje i przedstawia inżynierom z magistratu. Ci dają potem odpowiedź czy „krzyżówka” nadaje się do poprawki, czy też nie. Cała procedura trwa kilkanaście dni.

Zostaw komentarz