StartWiadomości Wiadomości dnia

Miasto nie chce zabudowanych ogródków piwnych. Ostry protest restauratorów: „To dzięki nam Rynek żyje”

Miasto nie chce, by były one obudowywane przeszklonymi ścianami, jak było to do tej pory:

– mówi miejska konserwator zabytków Agata Chmielowska. Prezes stowarzyszenia „Nasz Rynek” i właściciel restauracji PRL Andrzej Dobek nie kryje oburzenia:

– kilkudziesięciu restauratorów spotkało się wczoraj (30.01), by wspólnie wystąpić przeciwko zamiarom miejskiej konserwator. Jak tłumaczą, szklane ściany wokół ogródków to – w naszym zmieniającym się klimacie – konieczność. Bo nie ma  już prawdziwej zimy, ani prawdziwego polskiego lata. Mówi Leszek Wójcik z restauracji La Scala:

– dodaje Andrzej Dobek. Konserwator odpowiada, że przyjęta przez restauratorów forma ogródków jest nie do przyjęcia.

 

„To nie są ogródki, tylko rozbudowy kubaturowe – zamknięte boksy, przez które nie da się obejrzeć elewacji budynków”:

Restauratorzy widzą to zupełnie inaczej – twierdzą, że to rzucanie im kłód pod nogi. Na zakazie stawiania ścian, według nich, stracić mają nie tylko oni, lecz i miasto – bo mniej klientów w restauracjach to mniej spacerowiczów w Rynku. Agata Chmielowska nie podziela tej argumentacji:

– ripostuje Leszek Wójcik.  Restauratorzy skupieni w stowarzyszeniu „Nasz Rynek” zamierzają wytoczyć ciężkie działa – zażądają odwołania konserwator zabytków ze stanowiska.

 

Zostaw komentarz