StartW Radiu Gra Wiadomości dnia

Tajemnice terminala na lotnisku we Wrocławiu

A te robią wrażenie. Zwłaszcza, kiedy uświadomimy sobie, że wielka, jasna przestrzeń, która wita nas po wejściu do budynku lotniska to… tylko ułamek przestrzeni dostępnej także tam, gdzie pasażer wejść nie może. Jak mały ułamek?

– opowiada dyrektor ds. infrastruktury wrocławskiego Portu Lotniczego, Przemysław Marcinkowski.

Gdy rozglądamy się po przeszklonym budynku terminala, zauważamy… a w zasadzie NIE zauważamy urządzeń, które sprawiają, że korzystanie z tak nowoczesnej przestrzeni jest w ogóle możliwe. Cała przestrzeń jest zagospodarowana dla ludzi – pasażerów i pracowników. Gdzie się schowały maszyny? Pod ziemią!

Tak ogromną przestrzeń miejsca tak newralgicznego dla bezpieczeństwa trzeba objąć specjalnym nadzorem:

– zdradza Przemysław Marcinkowski. Liczba pasażerów, których terminal przyjmuje, może przyjąć i będzie mógł przyjąć w przyszłości – także robi wrażenie:

Wielki obiekt, goszczący rzeszę pasażerów, wymaga także całej armii pracowników:

A kolejnym tematem Odlotowego Cyklu będzie… światło! Zapraszamy za tydzień w imieniu Damian Zdancewicza i gospodarzy wrocławskiego lotniska.

Zostaw komentarz