StartWiadomości Wiadomości dnia

Kontrowersje wokół uruchomienia wypożyczalni samochodów elektrycznych

Prezes „Akcji Miasto” Jakub Nowotarski ma wiele zastrzeżeń, głównie dot. rozwiązań komunikacyjnych.

Według wrocławskiego ratusza rozwiązanie jest właściwe, bo ma pomóc mieszkańcom miasta nabrać pozytywnych przyzwyczajeń.

Twierdzi rzecznik magistratu Arkadiusz Filipowski i przytacza dane: „w miastach, które mają taki system, obliczono, że jedno auto elektryczne na wynajem zastępuje 7 do 12 prywatnych aut spalinowych”. Społecznicy nie dają wiary wyjaśnieniom urzędników. I też mają solidne argumenty.

W Paryżu, jak dalej argumentuje Nowotarski, auta elektryczne z wypożyczalni, zamiast wyciągnąć mieszkańców miasta zza kierownicy prywatnych samochodów, odebrały klientów taksówkarzom podobnego efektu ruchy obywatelskie, spodziewają się we Wrocławiu. Jak przekonuje prezes „Akcji Miasto”, przywileje dla kierowców wynajętych samochodów mogą uderzyć nie tylko w wygodę pasażerów MPK, ale także w bezpieczeństwo zwykłych przechodniów. Bo urzędnicy chcą wpuścić elektryczne pojazdy także na ulice, gdzie dziś jest zakaz ruchu aut.

„To z kolei może być sprzeczne z polityką zrównoważonej mobilności”, obawia się Jakub Nowotarski. Z tym zdecydowanie nie zgadza się Arkadiusz Filipowski z magistratu.

Mówi Filipowski. Jak dodaje wpuszczenie taksówkarzy na buspasy już pokazało, że auta nie muszą blokować tramwajów i autobusów. Nie ma także w związku z tym wypadków i podobnie może być w przypadku aut elektrycznych. Aktywiści natomiast w kontrze przywołują wypadek z jesieni, gdy pędzący na złamanie karku taksówkarz w strefie wyłączonej z ruchu prywatnych aut przejechał rowerzystkę. Przypomnijmy, że system ma się składać z dwustu pojazdów.

Zostaw komentarz