StartWiadomości Wiadomości dnia

Miasto wyłączy część świateł. Społecznicy apelują o więcej, „choćby tylko w niedziele”

Wskazują w niej miejsca, gdzie – ich zdaniem – działanie sygnalizacji w weekendy jest zbędne:

– argumentuje prezes Akcji Miasto Jakub Nowotarski. Na liście Akcji Miasto jest dziesięć pozycji. To na przykład pasy dla pieszych na Kraińskiego, Kamiennej i Gwiaździstej. Ale też przejście przez ul. Bożego Ciała, na zjeździe ze Świdnickiej. Tam wrocławian o zdanie pytał nasz reporter:

– mówią mieszkańcy.

Inne miejsca, gdzie sygnalizacja miałaby przestać pracować w niedziele, to choćby krzyżówka Podwala i gen. Sikorskiego; wjazd na mosty Pomorskie z ulicy księcia Witolda; skrzyżowanie ulic Wita Stwosza i św. Katarzyny; ulic Kraińskiego, Janickiego i Purkyniego czy Gwiaździstej i Szczęśliwej. Ale nie tylko:

– zaznacza Nowotarski.

 

Przyglądnęliśmy się wnioskowi Akcji Miasto – odpowiadają urzędnicy z ratusza. I, jak dodają, na część pomysłów wpadli niezależnie sami, już wcześniej.  Okazuje się, że są ulice, gdzie sygnalizacji nie ma i nie będzie, lub już wkrótce nie będzie ona działać. Ani w niedzielę, ani w inne dni tygodnia:

– mówi Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej. Ale nie wszędzie się tak da, podkreśla. Bo kierowcy nie zawsze należycie uważają na przechodniów. Zwłaszcza, gdy w jednym kierunku dysponują dwoma pasami ruchu:

– wyjaśnia urzędniczka w rozmowie z reporterem Radia GRA, Damianem Zdancewiczem. Właśnie do takiej sytuacji dochodzi na Bożego Ciała. Tutaj w grę musiałyby wejść inne rozwiązania – takie, jak zwężenie jezdni czy zastosowanie np. progów zwalniających.

 

To nie pierwszy wniosek aktywistów o to, by miasto zastanowiło się nad zbędnymi sygnalizacjami. Po awarii sygnalizacji na skrzyżowaniu Grodzkiej i zjazdu z mostów Uniwersyteckich społecznicy zauważyli, że… jeździ i chodzi się tam wygodniej. Czytaj na ten temat więcej w naszym archiwalnym materiale „Sygnalizacja nie działa. I dobrze!”.

Zostaw komentarz